Zapisz się do naszego newslettera
aby otrzymywać najświeższe informacje

Znajdź
nas na:

FB

Jeden promień
2013-12-28 17:14:47


Dodaj komentarz
A poniżej nagrodzone relacje uczestniczek warsztatu "Wybaczanie w Kręgu", który prowadziłam podczas tegorocznej IV edycji Festiwalu Babskie Lato. Dziewczyny bardzo dziękuję:)
2013-09-20 08:59:54
Warsztat: Radykalne Wybaczanie w Kręgu
Autorka relacji: Katarzyna Dziubałka

Chciałabym bardzo podziękować Akademii Kobiet Sukcesu oraz Sylwii Kalinowskiej za zorganizowanie warsztatu poświęconemu Radykalnemu Wybaczaniu w ramach Babskiego Lata. Osobiście brałam udział już w wielu warsztatach, ale ten był wyjątkowo odkrywczy i uzdrawiający. Przed warsztatem czytałam już książkę na temat metody Radykalnego Wybaczania, natomiast dopiero na warsztacie znajdując się w kręgu poczułam moc tej metody. Bardzo podobało mi się, iż Sylwia wykorzystała równo 3 godziny na praktykę wybaczania metodą Tippinga, tak abyśmy skorzystały jak najwięcej. Profesjonalne podejście oraz niezwykła atmosfera Inspiration Space pozwoliła mi na pełne przeżycie tego warsztatu. Wybaczanie nie jest łatwe, często nawet nie pamiętamy, że mamy coś do wybaczenia. Natomiast nasze ciało pamięta wszystko, stąd blokady w ciele i zatrzymana energia życiowa. Zaskoczyło mnie to, jak dużo mam jeszcze do wybaczenia, jakie emocje wywołały we mnie uczucia związane z wybaczaniem i cieszę się, że udało mi się wejść w ten niesamowity proces. Wybaczając innym wybaczamy przede wszystkim sobie, znika żal i poczucie winy, a na to miejsce pojawia się kreatywność, pasja i chęć do życia :)




Warsztat: Radykalne Wybaczanie w Kręgu
Autorka: A.P.


            O Radykalnym Wybaczaniu słyszałam już wcześniej. Nawet kupiłam sobie książkę i zaczęłam ją czytać, ale w zamęcie codziennych zajęć zapomniałam o niej i o „całym tym podejściu”.

Nie musiałam jednak długo czekać, by metoda sama się o siebie upomniała. Stanęłam przed koniecznością uświadomienia sobie swojej śmiertelnej choroby i totalnego życiowego impasu. Postanowiłam, że pierwsze co zrobię jak sprzedam gitarę i aparat fotograficzny to wybiorę się na sesję Radykalnego Wybaczania do Sylwii Kalinowskiej. Gitary ani aparatu nie udało mi się sprzedać, ale w prezencie od losu dostałam zaproszenie do udziału w ceremonii Radykalnego Wybaczania w ramach Babskiego Lata.

Dużo już nad sobą pracowałam i wiele kwestii poruszanych w trakcie ceremonii miałam już „przerobione”. Może nawet czułam się lepsza, że niektóre problemy już mnie tak głęboko nie dotykają. Zaskoczyło mnie jednak to, co mnie przywiodło na ten warsztat – ta cała choroba! Do tej pory się z nią nie utożsamiałam, a okazało się, że bardzo głęboko się we mnie wżarła. Zaskoczyła mnie tym dławiącym wręcz płaczem.

Kończąc ceremonię Sylwia, powiedziała, że najbliższe dwa tygodnie są bardzo ważne: mogą pojawić się w nas emocje poruszone w trakcie ceremonii, które będą dopraszać się „wypłakania”, „wykrzyczenia” - po prostu pobycia z nimi, by się od nich ostatecznie uwolnić. Już wtedy byłam zła. O jaka byłam zła! Że jest mi tak źle! Że to wszystko przez tą osobę, przez tą i tamtą! I że muszę wracać teraz do tego swojego całego bagienka!

I wcale mi nie przechodziło. Wzięłam się więc za wypełnianie arkuszy Radykalnego Wybaczania. I nie wiem co się stało – zapanował we mnie jakiś pokój; jakaś zgoda, że wszystko wydarzyło się i jest w jak najlepszym porządku; i uznanie dla geniuszu tych wszystkich splotów wydarzeń. Już ta, i ta i tamta osoba mnie tak nie wkurzają. Mogę nawet powiedzieć, że pojawia się we mnie współczucie, wdzięczność i miłość wobec tych najbliższych „krzywdzicieli”. Nie oznacza to, że się na nich nie złoszczę – chyba po prostu przestaję żywić do nich urazę. Co ciekawe, ich zachowanie wobec mnie się zmieniło na bardziej serdeczne (?). A dalsze osoby, które niechlubnie zapisały się w mojej historii jakby zbladły i straciły na znaczeniu na rzecz mojego obecnego „tu i teraz”.

W międzyczasie wydarzyło się kilka miłych rzeczy. Dostałam zgodę na rozłożenie na raty opłaty za kurs doszkalający i w odpowiedzi na wniosek o dofinansowanie studiów zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Zrobiłam 2 komplety biżuterii, przerobiłam dwie koszule i zaczęłam szyć torebkę. Pierwszy raz od 4 lat byłam na imprezie i jak na osobę, która tak długo izolowała się od ludzi całkiem dobrze się bawiłam. I pierwszy raz od roku poczułam rozkosz w trakcie kochania się.

A minął dopiero tydzień od ceremonii i jeszcze kilka arkuszy nt. pewnych sytuacji czeka...




Warsztat: Radykalne Wybaczanie w Kręgu
Autorka relacji: Iwona Pawłowska


W chwili, kiedy podjęłam decyzję, że wezmę udział w Babskim Lecie wiedziałam, że jednym z ważniejszych warsztatów dla mnie będzie Radykalne Wybaczanie w Kręgu. Czułam, że mam wiele do wybaczenia innym, ale też sobie. Z metodą Radykalnego Wybaczania wg Tippinga nigdy wcześniej się nie spotkałam i nie miałam najmniejszego pojęcia na czym ona polega.


Po warsztatach z Sylwią Kalinowską, która stała mi się niezwykle bliska już w momencie, gdy uścisnęłam jej dłoń na powitanie, czuję się niezwykle lekka na duchu. Warsztaty uświadomiły mi, dlaczego na swojej drodze spotykamy takie, a nie inne dusze i co one chcą nam przekazać, a my sami dowiadujemy się,  jakie lekcje mamy w życiu odrobić. Warsztat ów dostarczył mi niezwykłych emocji, a ja sama czułam w sobie fizycznie przypływ ogromnej porcji energii. Energii i mocy, które wstąpiły we mnie w miejsce ustępujących negatywnych emocji. I poczułam ogromną wdzięczność do ludzi, którzy poprzez dostarczanie mi negatywnych bodźców uświadomili mi, jak wielką czynią mi przysługę i jakimi wspaniałymi są dla mnie nauczycielami. I zasada, kiedy uczeń jest gotów to znajduje nauczyciela wypełniła się i stała się ciałem. Dla mnie ów warsztat był swego rodzaju zamknięciem pewnego etapu w moim życiu i początkiem czegoś nowego i pięknego.


Forma i sposób przeprowadzenia warsztatu sprawiły, że przebyłam w ciągu paru godzin niezwykle długą podróż, u kresu której znalazłam spokój, ukojenie, a jednocześnie przypływ nowych sił witalnych. Polecam go każdemu, kto czuje się przytłoczony poczuciem winy, krzywdy i jest pełen wewnętrznego bólu.

Tegoroczny Festiwal Babskie Lato



Dodaj komentarz
Empatia
2013-06-26 22:47:22

____________________________________________________________________________________________________________________________________________

Kiedy zastanawiałam się jaki temat poruszyć w dzisiejszym newsletterze, przypomniałam sobie ciekawą i pouczającą historię przeczytaną w Darze terapii Irvina Yaloma (cytuję ją poniżej). Historia jest odzwierciedleniem doświadczeń wielu osób, które pojawiają się u mnie na warsztatach wybaczania. Osób, które szukają nici porozumienia z bliskimi, nawet jeżeli są już po dwóch różnych stronach.... Tym, co nas często dzieli i dlaczego trudno jest wybaczyć najbliższym – jest brak empatii (empatia to nie tylko umiejętność odczuwania stanów emocjonalnych innych osób, ale także umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia; spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość).

A teraz wspomniana historia....

"Dziwne, jak pewne zdania lub wydarzenia pozostają na stałe w umyśle człowieka i zawsze służą jako wskazówka albo pocieszenie. Kilkadziesiąt lat temu miałem pacjentkę z rakiem piersi. Kobieta ta, w okresie swojego dojrzewania, wiodła długą, gorzką i beznadziejną walkę ze swym negatywistycznym ojcem. Spragniona jakiejś formy pojednania, rozpoczęcia ich relacji od nowa, na świeżo, z nadzieją czekała na wyjazd do college'u: ojciec będzie ją wiózł samochodem i kilka godzin spędzą tylko we dwójkę.

Jednakże ta długo wyczekiwana podróż okazała się katastrofą. Ojciec zachowywał się dokładnie tak jak zawsze i cały czas psioczył na brzydki, zaśmiecony potok płynący wzdłuż drogi. Ona zaś nie widziała żadnych śmieci w pięknym, czyściutkim strumyczku. Nie wiedziała jak zareagować i w efekcie resztę podróży spędzili w milczeniu, każde odwrócone w swoją stronę.

Jakiś czas później jechała tą samą drogą sama. Ku swojemu wielkiemu zdumieniu spostrzegła wówczas DWA strumienie – po jednym z każdej strony drogi. „Tym razem prowadziłam – opowiadała ze smutkiem. - Strumień, który widziałam przez swoje okno po stronie kierowcy, był dokładnie tak brzydki i zaśmiecony, jak go opisywał mój ojciec”. Wtedy jednak – gdy się nauczyła wyglądać przez okno ojca – było za późno; ojciec już nie żył." (I.Yalom, Dar terapii, Warszawa 2010)

____________________________________________________________________________________________________________________________________________

Zwykle skupiamy się głównie na naszym zranieniu (któremu z ludzkiego oglądu nie da się pewnie zaprzeczyć) i naszym punkcie widzenia, ale zapominamy też o tym, że jest druga strona medalu; drugi człowiek być może tak samo zraniony, który wygląda przez inne okno, lub to samo tylko widzi co innego. Czy jesteś zdolny do empatii? Czy kiedykolwiek zadałeś sobie trud, aby „spojrzeć” przez okno matki, ojca, syna, córki, siostry, brata, męża, żony, partnera, przyjaciela, współpracownika, szefa.....? Jak zmieniłby się twój świat, gdybyś dał sobie szansę i zaakceptował odmienność perspektyw bliskich tobie osób? O ile mniej byłoby w Tobie walki, bólu, żalu, smutku, gniewu, złości, samotności, bezsilności... Czy tylko ty masz rację?......Ile czasu zyskasz dla siebie, kiedy odpuścisz?



Dodaj komentarz
Wybierz jedno krzesło....
2013-05-25 14:48:31
Powiększ

 

      Światowej sławy tenor Luciano Pavarotti wspomina: "Kiedy byłem mały, mój ojciec, który był piekarzem, ukazał mi piękno śpiewu. Nakłaniał mnie, bym ciężko pracował nad szkoleniem głosu. Arrigo Pola, zawodowy śpiewak z naszego miasta, przyjął mnie na lekcje. Zapisałem się też do studium nauczycielskiego. Kiedy zbliżał się koniec nauki, zadałem ojcu pytanie:


     - Mam być nauczycielem czy śpiewakiem?

     - Luciano - odparł ojciec - jeśli będziesz próbował siedzieć na dwóch krzesłach naraz, spadniesz między nie. W życiu trzeba wybierać: można siedzieć tylko na jednym krześle!

     Wybrałem więc jedno. Zajęło mi to siedem lat nauki i zawiedzionych nadziei, zanim po raz pierwszy wystąpiłem jako zawodowy śpiewak. Następne siedem lat zabrało mi dotarcie do Metropolitan Opera. A teraz myślę, że niezależnie od tego, co robimy - układamy cegły, piszemy książkę, cokolwiek wybierzemy - musimy się temu poświęcić bez reszty. Zaangażowanie - oto klucz. Trzeba wybrać jedno krzesło."

Luciano Pavarotti



Dodaj komentarz
Znalezione w sieci - schemat szczęścia:)
2013-04-15 10:54:33


Dodaj komentarz
Poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | Następna rekordów: 77, strona 3 z 16
<< Marzec 2019 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031





Czym jest coaching dla kobiet? To proces przebaczenia, rozwijania swego własnego potencjału, talentów, a także realizacja założonych celów. Skierowany jest do kobiet, które potrzebują zmiany, chcą odnaleźć szczęście oraz właściwy kierunek w życiu. Coaching warsztaty dla kobiet oraz szkolenia pomogą Ci w nabyciu nowych umiejętności i zachowań, a także w eliminacji ograniczeń. Sesje coachingowe to rozmowa oparta na otwartości, szczerości i zaufaniu. Prowadzę life-coaching (rozwój osobisty dla kobiet), coaching przebaczenia, wybaczenia, warsztaty i psychoterapię. Sprawdź jak wspaniale jest być szczęśliwą i spełnioną kobietą, która ma świadomość swojej własnej wartości!

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej o plikach cookies znajdziesz na stronie wszystkoociasteczkach.pl





COPYRIGHT © 2019
coachingdlakobiet.com
realizacja: agencja interaktywna intellect.pl